RADOŚĆ OWOCEM DUCHA ŚWIĘTEGO

1. Wprowadzenie

Owoc radości określony jest w Liście do Galatów (5,22) greckim słowem chara rozumianym jako radowanie się , weselenie się, bądź jako radość, wesele. Pan Bóg pragnie widzieć radość w sercach Jego dzieci. Dlatego nie stworzył nas dla smutku, lecz dla radości. Pełnię radości otrzymamy dopiero w niebie. Lecz już na ziemi możemy być ludźmi prawdziwej radości. Z radości chrześcijańskiej rodzi się nasze nastawienie do świata. Dzięki tej radości stajemy się ludźmi gotowymi na przyjmowanie tego, co nam przynosi życie.

Znane jest powiedzenie, że smutny święty to żaden święty. Radość, która jest owocem Ducha Świętego nie ma nic wspólnego z wesołkowatością, która zazwyczaj tylko przykrywa nasz prawdziwy smutek. Największa radość płynie z poznania kochającego nas Boga. Dlatego też radość prawdziwa wypływa ze świadomości, że Bóg prawdziwie nas kocha i jest przy nas nawet pośród cierpień i trudności.

2. Radość – owoc Ducha Świętego w ujęciu biblijnym

Jednym z pierwszych elementów radości opisanych przez Stary Testament jest radość życia. Tę radość życia Bóg uczynił jedną z pierwszych swoich obietnic. Jest to radość mężczyzny przeżywającego życie ze swą współmałżonką, radość z owoców swej pracy, radość winobrania, radość żniwa. Bóg potępia natomiast radość przewrotną taką, której się doznaje czyniąc zło.

Stary Testament mówi bardzo mocno i wyraźnie o radości wynikającej z Przymierza zawartego z Bogiem. Najpierw jest to radość wypływająca ze wspólnego kultu. Sam Bóg zachęca do tego, aby Izrael radował się w Jego obecności. Izrael przeżywa także radość z przebywania we wspólnocie braterskiej.

Kolejne źródło radości w Starym Testamencie to płynąca z osobistej wierności wobec Przymierza. Przedmiotem tej radości jest sam Bóg. Ta radość jest dla wszystkich dostępna, a szczególnie dla  pokornych i małych. Ich ufne zjednoczenie się z Panem, który jest ich jedynym dobrem sprawia, że mogą już za życia ziemskiego dostrzegać perspektywy radości wiecznej.

Bliska temu jest radość ewangeliczna. Jest to najpierw radość zbawienia zapowiedziana maluczkim. Ta radość szczególnie objawiana jest  w pierwszych rozdziałach Ewangelii wg św. Łukasza. W Jezusie Chrystusie, który przychodzi na świat jest już obecne  Królestwo Boże, Jest On Oblubieńcem, którego głos napełnia serce Jana Chrzciciela,  i którego obecność nie pozwala uczniom pościć. Radością zostali napełnieni uczniowie Jezusa w czasie Zesłania Ducha Świętego i tej radości nikt, i nic nie jest wstanie im odebrać.

3. Radość – owoc Ducha Świętego jako dar i łaska Boża

Źródłem prawdziwej radości jest  Jezus, który przychodzi do nas w sakramentach i w modlitwie. Prawdziwa radość wypływa również z czynionego dobra. Pogodna radość serca, będąca darem i łaską Bożą nie oznacza braku cierpień i doświadczeń. Jest to radość nawet pośród trudności i zmagań. Fundamentem chrześcijańskiej radości jest żywa nadzieja oparta na Zmartwychwstaniu Chrystusa i obietnicy życia wiecznego. Darem, który pozwala nam najdoskonalej przeżywać tę nadzieję i radość jest Eucharystia – Msza św. Podczas Mszy św. otrzymujemy słowo od samego Boga, które jest dla nas światłem, pocieszeniem i umocnieniem. Pozwala rozumieć problemy, nasze trudy, krzyże, pokazuje jak żyć i otwierać się na obecność Boga. Dzięki temu słowu mamy pewność, że Bóg naprawdę nas kocha i troszczy się o nas. Ta prawda wyzwala w nas prawdziwą radość.    

Natomiast jednocząc się z Chrystusem w Komunii św. przyjmujemy Jego Ciało i Jego Krew, budujemy głęboką więź z Bogiem. Sami nie jesteśmy w stanie uczynić swego życia szczęśliwym, bo mamy świadomość swojej grzeszności. Bóg w Eucharystii daje nam siłę do stanięcia w prawdzie o sobie samym i przyznania się przed Bogiem do swoich słabości, swego egoizmu. W Eucharystii Bóg pokazuje, że bardzo nas kocha i że Jego miłosierdzie jest większe od naszych grzechów.  

4. Radość – owoc Ducha Świętego w działaniu

Każde dziecko pojawiające się w rodzinie jest znakiem zaufania jakim Bóg darzy rodziców. Jako rodzice bierzemy przede wszystkim pod uwagę nasze powołanie do wiecznego szczęścia, o które zabiegamy też dla swoich bliskich.

Najcenniejszym darem jaki możemy przekazać dzieciom jest wiara. To właśnie ona nadaje ostateczny sens naszemu istnieniu i działaniu oraz prowadzi do prawdziwej radości.

Rodziców, a nawet każdego dorosłego nic tak nie cieszy jak dziecięca roześmiana, szczera buzia, a zasmucają wyrządzona krzywda i łzy w oczach maluchów. Podobnie dzieci odczuwają dumę i radość kiedy widzą szczęśliwych rodziców i obserwują co daje im to szczęście. Dlatego też ważne jest, aby dzieci widziały, że rodzice się modlą i ta modlitwa daje im radość. Modlitwa taka w oczach dziecka ma szczególną wartość. Jeżeli rodzice idą do kościoła, dzieci mają jasny przekaz, że jest to bardzo ważne. Czasami wystarczy dzieciom zobaczyć radość rodziców, gdy wracają po spowiedzi, by wiara umocniła się w ich sercu. Zatem dobrze jest, gdy dziecko chodzi z rodzicami na Mszę św., widzi jak się modlą, jak swoją postawą wyrażają szacunek, jak zachowują milczenie, wykonują określone gesty religijne.

Dziecko, mając dobry przykład, w sposób naturalny uczestniczy w tym, co jest ważne dla jego rodziców i ich wiarę oraz radość przyjmuje jako coś oczywistego. Każdy z nas, a zwłaszcza dzieci wyczuwają, czy wiara jest dla rodziców ważna, czy nie. Jeżeli rodzice mówią, że ważniejsze są zajęcia dodatkowe np. z angielskiego, sportowe czy inne, to dziecko sobie myśli, że wiara jest nieistotna. Jaki wówczas sens ma zmuszanie dzieci do tego, by same praktykowały. Miejmy świadomość, że wiarę przekazujemy i umacniamy przede wszystkim własnym przykładem. W ten sposób uwrażliwiamy na to, co jest dla nas ważne. Pamiętajmy, że dzieci są szczególnie wyczulone na to, co w ich rodzicach jest prawdziwe. Odrzucają i buntują się wobec tego wszystkiego, co jest w nich fałszywe.

Bardzo często ludzie korzystają z pomocy wróżek, astrologów…, bo chcą zrozumieć swoje życie, chcą wiedzieć co się z nimi dzieje oraz dlaczego spotyka ich cierpienie, jakieś niepowodzenie i domagają się konkretnej recepty na szczęśliwe życie. Chrześcijanin nie korzysta z takich praktyk, bo wie, że jedynym jego szczęściem jest Bóg i żywa wiara w Niego. 

5. Świadectwo

Od 25 lat jesteśmy małżeństwem. Mamy dzieci i staramy się całą rodziną być na Eucharystii, dlatego chodzimy do kościoła w niedzielę rano. Chcemy niedziel maksymalnie wykorzystać, aby budować jedność. To jest taki czas dla nas, dla naszej rodziny, gdzie jest też miejsce na wspólny posiłek. Wierzymy też, że niedzielna Msza św. niesie ze sobą konkretne słowo. To jest miejsce, gdzie słowo Boga możemy po prostu usłyszeć. Dla nas niedzielna Msza św. to jest niedzielna Eucharystia, a Eucharystia jest jednym z sakramentów, który niesie ze sobą łaskę - dar od Boga. Idziemy całą rodziną  na Eucharystię, aby jak najwięcej tej łaski otrzymać, bo jej potrzebujemy na kolejne sześć dni. Nie wyobrażamy sobie, abyśmy w tych kolejnych dniach tygodnia mogli być w jedności bez tej łaski. Byśmy mogli być  w jedności z Panem Bogiem, w jedności ze sobą,  z rodziną i drugim człowiekiem.

6. Dialog rodziny wokół tematu

  • W jaki sposób ukazujemy dzieciom radość z przeżywania naszej wiary?
  • W jaki sposób praktyki religijne wpływają na jedność naszej rodziny?
  • Jak przeżywamy niedziele?
  • Po czym można poznać, że jesteśmy ludźmi wierzącymi?
  • Jak przeciwstawiać się formom, które zatracają istotę uroczystości I Komunii św.

7. Wskazania

Przygotowując dziecko do przyjęcia sakramentu I Komunii św. często również nas pochłania moda wystawnych przyjęć, prezentów, czy strojów, które nie stanowią istoty sakramentu, a nawet odrywają od tego co jest najważniejsze. Potrafimy zabiegać o sale bankietowe z wyprzedzeniem dwóch lat, a mamy problem z uczestnictwem w przygotowaniach prowadzonych na katechezie i w parafiach. Tymczasem trzeba uświadomić sobie, co jest tak naprawdę ważne. W naszych parafiach odbywają się spotkania nie tylko dla dzieci, ale także dla rodziców, podczas których każdy może otrzymać pomoc i stosowne wyjaśnienia. Przyjęcie kolejnego sakramentu przez nasze dziecko jest momentem ważnym na jego osobistej drodze wiary. Dlatego trzeba dołożyć nam wszystkim starań, aby pomóc mu duchowo wzrastać i ukazać to, co jest najważniejsze.   

Materiały do pogłębienia tematu:

  • Adhortacja apostolska Ojca Świętego Franciszka: „Evangelii gaudium” nr 2-8.
  • „Youcat Bierzmowanie”, s. 64.

8. Świadek wiary

Filip Neri (1515-1595), już za życia uchodził za świętego. Nie był tym zachwycony, dlatego czasem na przekór udawał kogoś mniej świętego. Przebierał się w dziwne stroje albo golił sobie pół twarzy i tak chodził po mieście. Uwielbiał anegdoty. „Bóg jest pełen radości, dlatego diabeł ucieka przed prawdziwą radością” – mawiał. Był jednym z najbardziej wesołych świętych. Pochodził z Florencji, ale całe swoje dorosłe życie przeżył w Rzymie.

Uczył osobistej modlitwy, dbał o śpiew i piękno liturgii, prowadził teatr, przypominał o tworzeniu dzieł miłosierdzia. Nie poddawał się smutkowi nawet pośród trudnych sytuacji. Realizował w swoim życiu wezwanie św. Pawła: Radujcie się zawsze w Panu!  Nereusz łączył religijność z dniem powszednim. Jego życie to niezwykła lekcja żywego, pogodnego duszpasterstwa i dystansu do siebie samego.

9. Modlitwa

Boże, użycz mi pogody ducha, 

Abym godził się z tym, czego nie mogę zmienić Odwagi, abym zmieniał to, co mogę zmienić I mądrości, abym odróżniał jedno od drugiego. Pozwól mi co dzień żyć tylko jednym dniem, I czerpać radość chwili, która trwa.

I w trudnych doświadczeniach losu ujrzeć drogę wiodącą do spokoju

I przyjąć - jak Ty to czyniłeś - ten grzeszny świat takim,

Jakim on naprawdę jest, a nie takim, jak ja chciałbym go widzieć. I ufać, że jeśli posłusznie poddam się Twojej woli, To wszystko będzie jak należy.

Tak, bym w życiu osiągnął umiarkowane szczęście u Twego boku, na wieki posiadł szczęśliwość nieskończoną.

Wizyt:

DziśDziś215
TydzieńTydzień641
OgółemOgółem361164