UPRZEJMOŚĆ OWOCEM DUCHA ŚWIĘTEGO

1. Wprowadzenie

Duch Święty wzbudza w naszych sercach uprzejmość po to, aby nie tracić Bożego spojrzenia na ludzi, do których idziemy, z którymi się spotykamy, którym mamy przekazywać Bożą miłość – nawet wtedy gdy sami przeżywamy trudności. Uprzejmość jest świadectwem chrześcijańskiej wiary.

Świadczy ona o tym, co tak naprawdę jest w sercu człowieka. Już w starożytności zauważono, że w uprzejmości jest wdzięk i korzyść. Jest oznaką nie tylko naszej kultury osobistej, lecz także szacunku i otwartości. Skutecznie toruje ona drogę do pojednania i zażegnania sporów.

 

Dla każdego z nas uprzejmość jest również konsekwencją dostrzegania w drugim człowieku Chrystusa. Jednak, gdy obserwuje się nasze społeczeństwo na przestrzeni ostatnich dziesięcioleci, daje się zauważyć bardzo duże zaniedbanie prawdziwej ludzkiej uprzejmości.

Brak uprzejmości u ludzi wierzących w Boga sprawia, że stają się oni samolubni, narzekający i zgorzkniali. Uprzejmość nie jest kwestią dobrego wychowania, ale sposobem patrzenia na innych i dostrzegania w nich godności ludzkiej i Bożej.

2. Uprzejmość – owoc Ducha Świętego w ujęciu biblijnym

W nowotestamentalnej grece uprzejmość jako owoc Ducha Świętego wyrażona jest słowem chrestotes. Oznacza ono nie tylko uprzejmość, ale jest również tłumaczone jako: dobroć, łaskawość, szlachetność. Ten owoc Ducha Świętego otwiera chrześcijanina na drugiego człowieka, stając się powinnością. Ma zatem charakter relacyjny, a jednocześnie czerpie z Boga, który jest źródłem wszelkiego daru w człowieku.

Życzliwa uprzejmość jest przede wszystkim postawą Boga w stosunku do człowieka. Jest sposobem w jaki Bóg odnosi się do nas według słów Jezusa: On jest dobry dla niewdzięcznych i złych (Łk 6,35). Bóg traktuje dobrze nawet tych, którzy traktują Go źle i ta Jego postawa jest źródłem wszelkiej życzliwości i uprzejmości ludzkiej.

3. Uprzejmość – owoc Ducha Święto jako łaska Boża

Rodzice mają też na uwadze, że kultura słowa jest ważnym elementem kultury zachowania i wrażliwości sumienia dziecka, nastolatka czy dorosłego. Drugiego człowieka można ranić i krzywdzić nie tylko złym gestem czy szkodliwym zachowaniem, ale też agresywnymi, a tym bardziej wulgarnymi słowami.

Czyste słowa upewniają nas o czystym wnętrzu rozmówcy. Jednym z najbardziej skutecznych sposobów dbania o kulturę słowa jest wprowadzanie dzieci w przyjaźń z Bogiem i uczenie modlitwy. Kto rozmawia z Bogiem w języku miłości, ten nie będzie ranił ludzi ani zachowaniem, ani słowami.

Wyrazem uprzejmości i życzliwości rodziców jest błogosławienie swoich dzieci. Już przy chrzcie św. dziecka jesteśmy pytani przez kapłana, czy mamy świadomość, że naszym zadaniem jest wychowanie dziecka w wierze. Następnie celebrans na czole dziecka kreśli znak krzyża św. Ten sam znak wykonują rodzice i chrzestni. Jest to znak Jezusa Chrystusa, Jego zwycięstwa na krzyżu i Jego błogosławieństwa.

Rodzice są zaproszeni, aby błogosławić swoje dzieci nie tylko w tym momencie, ale przez całe życie. Już od pierwszych miesięcy życia należy obdarowywać dziecko błogosławieństwem. Okazji do tego jest wiele, m.in. przed snem, na rozpoczęcie dnia, przed pójściem do szkoły czy przed ważnymi lub trudnymi wydarzeniami. Ale jak błogosławić? Wystarczy krzyżyk i serdeczny uścisk. Ważne, aby te gesty były czynione z całego serca.

Nie trzeba dużo mówić, wystarczy powierzyć dziecko Bogu. W ten sposób prosimy Boga o to, by obdarzał dziecko tym, co najlepsze, co jest mu najbardziej potrzebne. Błogosławieństwo ojca, matki otwiera dziecku niebo.

Bardzo wymowne jest błogosławienie przez rodziców dzieci podczas uroczystości I Komunii św. W wielu parafiach wprowadzony jest również zwyczaj udzielania błogosławieństwa przez rodziców młodzieży bierzmowanej. W ten sposób dajemy świadectwo wiary w moc błogosławieństwa. 

4. Uprzejmość – owoc Ducha Świętego w działaniu

Jako rodzice wiemy, że nie możemy ustrzec swoich dzieci przed wszystkimi niebezpieczeństwami, ale modlimy się i wierzymy, że Bóg ma je też w swojej opiece. Błogosławienie dzieci przez rodziców umacnia ich wiarę i daje poczucie bezpieczeństwa.

O wartości błogosławieństwa mówił kard. Joseph Ratzinger: Nigdy nie zapomnę pobożności i pieczołowitości, z jakimi moi rodzice błogosławili znakiem krzyża nas, swoje dzieci, gdy wychodziliśmy z domu; a gdy żegnaliśmy się na dłużej, rodzice kreślili nam znak krzyża wodą święconą na czole, wargach i piersi. To błogosławieństwo towarzyszyło nam, i wiedzieliśmy, iż ono nas prowadzi.

Było to unaocznienie modlitwy rodziców, która szła z nami i wyraz pewności, że opiera się ona na błogosławieństwie Zbawiciela. Błogosławieństwo rodziców było równocześnie swoistym zobowiązaniem nas do nie opuszczania przestrzeni tego błogosławieństwa.

Błogosławieństwo jest gestem kapłańskim i w tym znaku krzyża odczuwaliśmy kapłaństwo rodziców, jego szczególną godność i moc. Myślę, że błogosławienie znakiem krzyża jako pełnoprawny wyraz kapłaństwa powszechnego wszystkich ochrzczonych powinno na nowo i z większą siłą wkroczyć do codziennego życia i nasycić je mocą Chrystusowej miłości.

5. Świadectwo

Świadectwo o. Bogusława Jaworowskiego, rekolekcjonisty: Pewnego dnia podeszła do mnie kobieta, która przypomniała, że przed rokiem głosiłem misje święte w jej parafii. Podczas spotkania powiedziała: „Kiedy przed rokiem głosiliście misje święte, mówiliście o błogosławieństwie ojca i matki. Mieliśmy chore na raka dziecko w szpitalu. Ja byłam w innym świecie.

Do mnie te słowa tak nie dotarły, ale do męża dotarły, a nawet przeszyły jego serce. Kiedy pojechaliśmy do szpitala, mąż stanął nad małym i powiedział do niego: „synku, nie wiem, dlaczego nas to spotkało. Nie wiem, czemu jesteś chory. Nie jestem lekarzem, nie wiem jak leczyć, ale to, co mam, chcę ci dać.

Daję Ci moje błogosławieństwo, żeby ono cię chroniło. Jako ojciec błogosławię cię »w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego«”. Kiedy położył mu rękę na głowie, to mały zadrżał. Lekarz zwiesił głowę i wyszedł z sali. Mąż za każdym razem przychodząc do chorego dziecka  kładł ręce na jego głowie i błogosławił.

Kobieta wyjaśniła, że po roku choroba synka całkowicie ustąpiła. – Otrzymaliśmy ostateczne wyniki badań, które potwierdziły wcześniejsze diagnozy, że choroba całkowicie ustąpiła. Zatrzymała się tego dnia, kiedy mąż pobłogosławił po raz pierwszy syna. Od tego momentu zaczęła się wycofywać. Dzisiaj lekarze mówią, że jest całkowicie zdrowy, że nie ma śladu choroby. Mówią: „tak się zdarza”, niektórzy nazywają to cudem. Jeden z lekarzy powiedział: „Widziała pani, co mąż robił, to niech pani to wystarczy” – relacjonowała kobieta. Głęboko wierzy, że jej synek zdrowie zawdzięcza błogosławieństwu, jakie otrzymywał od swojego taty.

6. Dialog rodziny wokół tematu

  • W jaki sposób najczęściej odnosimy się do siebie?
  • W jaki sposób okazujemy szacunek w naszej rodzinie?
  • Czy korzystamy na co dzień z daru błogosławieństwa?- Czy wierzymy w moc błogosławieństwa?
  • Kiedy szczególnie odczuliśmy moc błogosławieństwa?

Materiały do pogłębienia tematu

  • Katechezy Ojca Świętego Jana Pawła II „Duch Święty”, s. 298-302.
  • Szczepanowski, „Owoce Ducha Świętego w życiu chrześcijanina”, s. 43-48.

8. Świadek wiary

Św. Jan Bosko (1815-1888), nazywany jest „Ojcem i Nauczycielem Młodzieży”. Jako praktyk,  w wychowywaniu kierował się zasadą: Bądź wymagający, jeśli chodzi o obowiązki, stanowczy w dążeniu do dobra, odważny w zapobieganiu złu, ale zawsze łagodny i roztropny.

W swoich spostrzeżeniach zauważał, że nawet po wielu cierpliwych staraniach, a bez widocznego skutku, kiedy za konieczne uznał uciec się do surowych środków, to jednak nigdy niczego nimi nie wskórał. Jak mówił: „zawsze przekonywałem się, że w końcu triumfowało miłosierdzie, tam gdzie surowość poniosła klęskę. Miłość miłosierna jest lekarstwem na wszystko, choć jej lecznicze działanie może być powolne. W pewnych trudnych chwilach pokorna modlitwa do Boga jest o wiele bardziej przydatna niż gwałtowny wybuch gniewu”.

9. Modlitwa

Boże, w Trójcy Jedyny, z woli i łaski swojej powierzyłeś nam dzieci, które do Ciebie należą. Prosimy za nimi, abyś miał je w swojej opiece.

Boże Ojcze, strzeż życia naszych dzieci, zachowaj je w zdrowiu, broń od złych przygód, aby bezpiecznie mogły róść na Twoją chwałę i naszą radość.

Synu Boży, Jezu Chryste, strzeż wiary naszych dzieci, daj łaskę,  aby były wierne Tobie i nie dozwól, aby w życiu zbłądziły.

Duchu Święty, Boże, udziel dzieciom naszym światła w obowiązkach i pokaż, jak mają służyć Bogu i bliźnim. Daj im moc, aby pokonywały pokusy i trudności. Boże, wspieraj nas, rodziców, abyśmy słowem trafiali do serc dzieci, a słowo swoje popierali przykładem życia. Pomóż nam czuwać nad dziećmi i szukać ich dobra. Wzbudzaj i podtrzymuj w nas ducha wiary i spraw, niech razem  z dziećmi naszymi oglądamy kiedyś Ciebie, Boga Trójcy jedynego. Amen